wtorek, 19 kwietnia 2016

Ludzki charakter ukazany w pracach Igora Moskiego

Igor Morski to polski grafik, rysownik i scenograf. Absolwent Wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego Wydziału w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Sztuki). Jego prace regularnie pojawią się w międzynarodowych czasopismach (amerykański "Deloitte Review" australijski "Prevention", "Money", "ITB" oraz "Men’s Health”, “Womans Health"). Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym Communication Arts Excellence Award (2008, 2010) i Sztuki Stosowanej Award (2010). Igor Morski jest współwłaścicielem studia projektowania graficznego Morski Studio Graficzne a prywatnie jest dumnym ojcem dwóch córek. Interesuje się naukami przyrodniczymi w szerokim sensie, genetyki, kosmologii i fizyki teoretycznej. O swojej pracy i pasji porozmawiał z Magdaleną Jastrzębską.

Od dawna zajmuje się Pan grafiką?

No tak grafiką zajmuję się od czasu ukończenia przeze mnie studiów na poznańskiej PWSSP w 1985. Początkowo związany byłem z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi, dla których zrobiłem ponad setkę plakatów. Nieco później współpracowałem z agencją Michała Merczyńskiego Taff Art, która zajmowała się organizacją koncertów, spektakli teatralnych,  i co najistotniejsze festiwalu Malta w Poznaniu. Od przełomu lat 80/90 współpracowałem z tygodnikiem "Wprost" dla którego na przestrzeni 15 lat wykonałem kilka setek ilustracji.

W Pańskich pracach można zobaczyć wiele cech współczesnego człowieka. Czym się Pan inspiruje?

Ja jestem i byłem przede wszystkim ilustratorem prasowym. Współpracowałem i współpracuję ze sporą ilością tytułów w Polsce i zagranicą. Moja praca, tak jak w przypadku współpracy z "Wprost" czy "Charaktery" sprowadzała się głównie do budowania pewnej syntezy ilustrowanego tekstu. Inaczej mówiąc chodziło o to, by czytelnik jednym rzutem oka, był w stanie ocenić, jaka jest główna myśl artykułu. Ponieważ ilustrowałem artykuły związane z kwestiami ekonomicznymi, społecznymi, 
czy psychologicznymi, stąd co oczywiste, tak wiele odniesień do współczesności i do kondycji człowieka.
Jest to Pański sposób na życie czy traktuje to Pan bardziej jak hobby?

To co robię to moja praca a zarazem duża przyjemność. W jakimś sensie i hobby.
Dużo czasu zajmuje Panu stworzenie takiej grafiki? Co na to rodzina?

Moje ilustracje to głównie fotomanipulacje, o różnym stopniu skomplikowania. Czasochłonność jak można się domyślać zależy właśnie od stopnia skomplikowania. Wiele prac powstawało w kilka godzin, niektóre jednak wymagają sporo pracy. Szczególnie praca dla "Wprost" była dobrym ćwiczeniem sprawności, gdyż termin na zrobienie pracy, nigdy nie wykraczał ponad dwa dni. Co oznaczało zawsze potrzebę ogromnej mobilizacji, gdyż klient często miał szczegółowo sprecyzowane oczekiwania, a to wiązało się np z koniecznością błyskawicznej organizacji, często trudnych do zdobycia rekwizytów. Dzisiaj, niemożliwe do zdobycia elementy prac wykonuję w  programach 3D.
Nie specjalnie rozumiem intencji pytania "Co na to rodzina?" To jak pracuję nie wyróżnia mnie niczym szczególnym spośród innych profesji.Nie znikam z domu na tygodnie, a przeciwnie sporo w nim przebywam. 

No tak, ale to nie oznacza przecież, że ma Pan dla rodziny sporo czasu?

To fakt, wszystko zależy od zlecenia.

Co poradziłby Pan początkującym grafikom, którzy chcieliby zaistnieć w świecie kultury?

Młodym grafikom, czy w ogóle młodym ludziom doradzałbym konsekwencję w podążaniu obraną drogą, przy założeniu, oczywiście, że jest to dobra droga. Poza tym zawsze stawiam na oryginalność i odmienność. Ludzie maję tendencję do powielania dróg przebytych przez innych, do ulegania np pewnym koniunkturom czy modom. A to źle. Człowiek zdobywa zawód, niczym go nie wyróżniający i staje w szranki pośród tłumu innych. A zasada jest taka. Chcesz mieć pracę? - wyróżnij się. Niech to co robisz będzie trudne do skopiowania. Zawsze wybiegaj do przodu, stawaj pierwszy na nowo odkrytym kontynencie. Nie ucz się języka, którego uczą wszyscy, bo nie da ci on chleba, ucz się języka który zna niewielu. W sumie to proste. Dzisiejsza grafika, oparta na technikach komputerowych, to absolutnie fascynująca dziedzina ale i co istotne, niestety wymagająca ogromnych nakładów czasu na edukację. To zwyczajnie przestało być proste.

W takim razie życzę Panu konsekwencji i dalszych sukcesów na obranej drodze

Dziękuję






















































3 komentarze:

  1. przerażające - jednak piękne i zmuszające do przemyśleń

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś wspaniałego

    OdpowiedzUsuń

KAŻDY KOMENTARZ I KAŻDA OBSERWACJA MOTYWUJE NAS DO DALSZEJ PRACY. DZIĘKUJEMY:)