wtorek, 4 sierpnia 2015

Radość, hałas i zaręczyny. Disco Polo Festival nie miał równych

"Jej czarne oczy", "Jesteś Szalona", "Ona tańczy dla mnie" i wiele innych przebojów jeszcze nie tak dawno nuciło większość Polaków. W miniony piątek wszystkie je mogliśmy usłyszeć za żywo, bawiąc się na niesamowitym Disco Polo Festival w zatorskiej Energylandii. A to wszystko wśród 7 rollercoasterów, kilku karuzel, ekstremalnej strefy zabaw dla młodzieży i fantastycznej dla dzieci.

Wielu fanów od samego początku imprezy czekało na "Jej czarne oczy", hit Ivana Komarenki z 2005 roku. Rosjanin swoją karierę w Polsce zaczął od śpiewania w kawiarnianym zespole "Delfin" przy równoczesnym udziale w show Michała Wiśniewskiego "Jestem Jaki Jestem". Jest niesamowitym przykładem, jak upór i życie w zgodzie z własnymi przeświadczeniami, mogą pomóc w karierze zawodowej. Ale o tym, przeczytają Państwo w osobnym wywiadzie, który już wkrótce opublikujemy.




Jako drugi wystąpił zespół Camasutra. Ich przebój "Do nieba bram" rozgrzał publiczność przed kolejnym zespołem, jakim był Playboys. Formacja pochodzi z Lublina. W jej skład wchodzą: Jakub Kuba Urbański, Kuba Kusiński  i Przemek Kordziński. 



Zespołem, który przyciągnął prawdziwe tłumy był Bayer Full. "Majteczki w kropeczki", "Wszyscy Polacy" czy "Blondyneczkę" zna chyba każdy, kto wychowywał się w latach 90-tych. Podczas wywiadu, Sławomir Świerzyński zdradził nam, że kilka dni temu została wydana najnowsza płyta, a na koncercie mogliśmy usłyszeć jeden z utworów promujących ją: "Bo ja mam teścia". 




W prawdziwą ekstazę, głównie męską część publiczności, wprowadziły trzy panie z formacji EXTAZY. Ich przebój "Nektar z banana" spotkał się z tak samo ciepłym przyjęciem, jak występujący po nich trio Veegas. 


Zebrana w Energylandii publiczność wyśmienicie bawiła się również, śpiewając "Ale ale Aleksandra, ale ale ale ładna ..." z repertuaru Andre. Wykonawca sam przyznał, że nie spodziewał się, iż jego przebój będzie tak radośnie przyjęty. 



Zupełnie to samo powiedział Radek Liszewski, wokalista i lider zespołu Weekend. Jego hit "Ona tańczy dla mnie" nieprzerwanie od wielu miesięcy króluje zarówno podczas dyskotek jak i żadna domówka nie może się bez niego obyć. Tekst tej piosenki doczekał się swoich memów a Artur Barciś czytając go, popłakał się. 







Zespół Boys to prawdziwa fabryka hitów. Nie sposób wymienić wszystkie, ale niejedna panna młoda na weselu usłyszała: "Jesteś Szalona". Niejeden pan młody zanucił pod nosem "Dlaczego ty mi w głowie zawróciłaś". "Niech żyje wolność" to już prawdziwy hit imprez disco polo. A co ciekawe, większość udaje, że nie zna, a jednak wszyscy śpiewają "Ja jestem chłop z mazur".




Warto w tym miejscu wspomnieć, że podczas koncertu Disco Polo Festival miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Tuż przed występem formacji After Party, prowadzący imprezę Krystian Kojder - rzecznik prasowy Parku Energylandia w Zatorze, zaprosił na scenę Martę - uczestniczkę Disco Polo Festival. Jakież było zaskoczenie, gdy na scenę wszedł jej chłopak i poprosił ją o rękę. Okazało się, że na magiczne TAK czekał nie tylko Maciej ale również cała publiczność. Marcie gratulujemy tak kreatywnego i odważnego mężczyzny a obojgu życzymy życia mlekiem i miodem usłanego. 

Równych sobie nie miał zespół M.I.G. Bracia Gwiazdowscy, obok takich hitów jak "Miód Malina" i "Nie ma mocnych na Mariolę", wykonało również swój ostatni hit, za który dostali nagrodę "Super Premiery Polo.TV Hit Festival" - "Wymarzona". 




Co jest przeciwieństwem wiary? Niewiara! Taki tytuł ma największy hit zespołu Piękni i Młodzi. Półfinaliści siódmej edycji talent show "Must be the music" porwali publiczność niesamowitą energią i młodzieńczym stylem. Warto w tym miejscu dodać, że liderka zespołu - Magdalena Narożna z gracją i stylem szalała po scenie w wysokich szpilkach. Pełen podziw :) 








Kolejnym, który dał czadu na Disco Polo Festival w Energylandii był Czadoman. Jego sceniczny wygląd oraz wykonanie takich hitów jak: "Ruda tańczy jak szalona" czy "Chodź na kolana" spotkały się z gorącym przyjęciem. 


Mimo późnej pory, publiczności nie zabrakło sił, by razem z Sylwestrem Gazdą z formacji Power Play zaśpiewać: "Zawsze coś, zawsze ktoś oj tam oj tam" czy "Co ma być, to będzie". Zespół powstał w 2001 roku z inicjatywy Sylwka. W skład, oprócz wspomnianego wcześniej wokalisty wchodzi gitarzysta Marcin "Ketchup" i perkusista Karol "Czaruś". Jak sami przyznają, nie lubią robić wokół siebie szumu, ale gdy już są na scenie, to na twarzy wielu osób pojawia się uśmiech a nogi zaczynają chodzić do tańca".



Wieczór zakończył występ zespołu D.Bomb oraz Pudzian Band. Brat znanego strongmana potrafił porwać publiczność do zabawy a sam pokazał, że żadna godzina nie jest zbyt późna by dobrze się bawić. 

To jednak nie były wszystkie atrakcje tego wieczora. Podobnie jak podczas poprzednich imprez, w kilkuminutowych przerwach mogliśmy podziwiać występy artystów z Parku Rozrywki Energylandia oraz niesamowity pokaz laserowy, wykonany przez firmę Mediam Events. W spektakularny sposób odbył się wielki finał Disco Polo Festival. O kilkunastominutowy pokaz sztucznych ogni zadbała najlepsza polska firma pirotechniczna - Nakaja Art. Na szczególną uwagę zasługuje również dopięta w każdym szczególe organizacja imprezy. Rzadko zdarza się, by gwiazdy występowały punktualnie, tu jednak, pomimo mnóstwa zaproszonych zespołów i wokalistów, organizacja była bardzo sprawna i nie nastąpiło żadne opóźnienie. Zapraszamy do przeczytania naszych wywiadów z gwiazdami muzyki disco polo: Ivanem Komarenką, Sławomirem Świerzyńskim z zespołu Bayer Full i Radosławem Liszewskim - wokalistą zespołu Weekend. Nasze rozmowy opublikujemy już wkrótce. A poniżej specjalnie dla Państwa niespodzianka od wokalisty D.Bomb - Bartosza Padyaska. Wystarczy kliknąć na trójkąt pośrodku obrazka i włączyć głośniki:)